I got to take myself a Permanent Vacation The sky's the limit, but my plane won't fly My nose is clean and lordie don't need no sedation Yeah, yeah, and that's the reason why
Aerosmith ' Permanent Vacation' Rico Rodriguez to moim zdaniem najbardziej niedoceniony bohater gier wideo w historii. Wszyscy jaramy się Dukiem, czy Larą, a zapominamy o kolesiu, którego już same imię i nazwisko brzmią tak, że czuć ciarki na plecach. Rico Rodriguez to jednoosobowa brygada RR (nomen omen), zdolna wyrwać zagubionego agenta z najbardziej strzeżonego więzienia, uzbrojona zaledwie w pistolet. To człowiek, który samodzielnie inicjuje przewroty w niestabilnych politycznie państwach, a potem patrzy jak zgliszcza dogorywają, śmiejąc się sardonicznie i paląc cygaro. To gość, który wyskakuje z samolotu na wysokości 10 tysięcy metrów i zanim opadnie gracko na ziemię na swoim akrobatycznym spadochronie, niszczy 3 samoloty i 4 helikoptery NAWET NIE UŻYWAJĄC BRONI - po prostu dając po mordzie pilotom. Rico Rodriguez jest tak twardy, że jego twardości wystarczyłoby na co najmniej dwóch mężczyzn. I przynajmniej na dwie gry.